A A A

§ 1. PODSTAWY ODPOWIEDZIALNOŚCI

Prawodawstwa współczesne znają dwa rodzaje odpowiedzialności cywilnej za powstałą szkodę: z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (tzw. szkoda kontraktowa, ex contractu — art. 471 i n. k.c.) i z tytułu czynu niedozwolonego (tzw. szkoda deliktowa, ex delic-to — art. 415 i n. k. a). O zastosowaniu jednego rodzaju odpowiedzialności lub drugiego decyduje źródło zobowiązania wynagrodzenia powstałej szkody. Jeżeli stosunek zobowiązaniowy (najczęściej wynika¬jący z umowy, ale także i z innych zdarzeń) istniał już przed powstaniem szkody — będzie mieć zastosowanie odpowiedzial¬ność kontraktowa, jeżeli zaś zobowiązanie wynagrodzenia szkody powstało dopiero wskutek wyrządzenia szkody czynem niedozwolonym — należy stosować odpowiedzialność deliktową.2 Tak więc przechowawca, który zagubił rzecz wziętą na przechowanie, odpowiada za wyrządzoną szkodę z tytułu łą¬czącej go z poszkodowanym umowy przechowania, najemca doprowadzający do zniszczenia mieszkania — z tytułu umowy najmu itd. Natomiast przechodnia, którego przejechał samochód, nie łączył w tym zakresie do chwili powstania szkody żaden sto¬sunek prawny z posiadaczem samochodu, w związku z czym odpowiedzialność z tego zdarzenia -nosić będzie charakter de-liktowy. Odpowiedzialność z czynu niedozwolonego (deliktowa) powstaje zatem w zasadzie poza stosunkiem zobowiązaniowym, ponieważ do chwili powstania szkody pokrzywdzonego i osobę odpowiedzialną nie łączył żaden stosunek obligacyjny w za¬kresie zdarzenia, które spowodowało szkodę. Wyrządzenie szkody jest więc samoistnym źródłem powstania między stro¬nami stosunku zobowiązaniowego (obowiązek wynagrodzenia szkody). Czynem niedozwolonym, powodującym odpowiedzial¬ność deliktowa, jest każde istniejące poza stosunkiem zobowią¬zaniowym zdarzenie rodzące obowiązek wynagrodzenia szko¬dy.3 W stosunkach kontraktowych zakres zobowiązania jest okre¬ślony i ten zakres jest podstawą oceny niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Zakres obowiązków istniejących poza stosunkiem prawnym łączącym strony okre¬ślają przede wszystkim normy prawa, a ponadto zasady współżycia społecznego oraz reguły obyczajowe; treść tych wszystkich norm decyduje o obowiązkach ciążących na każ¬dym znajdującym się w określonej sytuacji, naruszenie zaś tych obowiązków stanowi czyn niedozwolony (patrz punkt 18). Czynu niedozwolonego można się dopuścić nie tylko poza 2 stosunkiem zobowiązaniowym, lecz także i wtedy, gdy po¬szkodowanego i osobę odpowiedzialną za powstałą szkodę łączył stosunek zobowią¬zaniowy, wyrządzona zaś szkoda jest następstwem takiego działania lub zaniechania sprawcy, które stanowi samoistne (tzn. niezależne od zakresu istniejącego zobowiązania) naru¬szenie ogólnie obowiązującego przepisu prawa bądź zasad współżycia społecznego. Chodzi tu o sytuację, gdy wyrządza¬jący szkodę naruszył nakaz lub zakaz obowiązujący go nieza¬leżnie od łączącego go z pokrzywdzonym stosunku zobowią¬zaniowego4. Innymi słowy — o czynie niedozwolonym popełnionym przy istnieniu między stronami w tym samym zakresie stosunku zobowiązaniowego można mówić wówczas, gdy czyn ten, jako naruszający obowiązek ciążący w danej sytuacji na każdym, uzasadnia naprawienie szkody nawet przy pominięciu stosun¬ku zobowiązaniowego łączącego strony. Pracownik dopuszcza¬jący do niedoboru w powierzonym mu mieniu narusza obo-wiązek pieczy nad tym mieniem wynikający z umowy o pra¬cę. Tak więc pracownik przywłaszczający sobie powierzone mu mienie narusza oczywiście wynikający z umowy obowią¬zek pieczy nad powierzonym mu mieniem, dopuszcza się jed¬nak jednocześnie naruszenia zakazu obowiązującego każdego obywatela, zakazu zaboru cudzego mienia w celu przywłasz czenia, a zatem dopuszcza się czynu niedozwolonego. Jeden i ten sam stan faktyczny, jeden i ten sam czyn lub zaniecha¬nie może rodzić odpowiedzialność bądź tylko ex contractu, bądź tylko ex delicto, bądź wreszcie może uzasadniać odpo¬wiedzialność i kontraktową i deliktowa.5 Nie każde naruszenie obowiązku z istniejącego już zobowiązania jest jednocześnie deliktem. Naruszenie takiego obowiązku stanowi jednocześnie delikt tylko wtedy, jeżeli powodujący to naruszenie czyn był¬by bezprawny, gdyby nawet pomiędzy zobowiązanym a spraw¬cą szkody nie istniał żaden stosunek prawny. Jeżeli określone zdarzenie może uzasadniać z podanych wy¬żej względów i odpowiedzialność kontraktową i deliktowa, to wówczas mamy do czynienia ze zbiegiem podstaw odpowiedzialności, tzn. ze zbiegiem przepisów uza¬sadniających odpowiedzialność z obu tych tytułów prawnych. Mamy więc do czynienia — jak to określił Sąd Najwyższy — z konkurencją tytułów.6 W wypadkach szkody na osobie nie trudno wyobrazić sobie sytuacje, w których zachodzić może zbieg podstaw odpowie¬dzialności. Właściciel taksówki wiozący pasażera z niedozwo¬loną szybkością i powodujący przez to wypadek komunika cyjny, w rezultacie którego pasażer doznaje uszkodzenia ciała, popełnia czyn niedozwolony rodzący obowiązek wynagrodze¬nia szkody, narusza bowiem zakazy dotyczące ruchu kołowego obowiązujące każdego obywatela. Właściciel ów znajduje się jednocześnie z pasażerem w stosunku umownym z tytułu umowy przewozu; jadąc wadliwie właściciel taksówki spełnia nienależycie swe świadczenie z tej umowy i obowiązany jest do wynagrodzenia szkody również i z tytułu niewykonania zobowiązania umownego.