A A A

§ 2. ZBIEG ROSZCZEŃ CZY ZBIEG PODSTAW ODPOWIEDZIALNOŚCI

Magle LACO LAPAUW
www.abrilux.pl
Najlepsza jakość i skuteczność.
Zamiast pralni chemicznej!
W wypadku gdy szkoda powstała wskutek zdarzenia, które jednocześnie stanowi naruszenie zobowiązania łączącego strony i czyn niedozwolony, nasuwa się pytanie, czy zachodzi wów¬czas zbieg roszczeń przysługujących poszkodowanemu, czy też ma on jedno roszczenie odszkodowawcze, opar¬te jednak na więcej niż jednej podstawie odpowiedzialności. W tym drugim wypadku należałoby mówić o zbiegu przepisów normujących odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę. W doktrynie i orzecznictwie spotykamy się ze sprzecznymi poglądami. W orzecznictwie niemieckim zwyciężył, jak podaje L. Enneccerus7, pogląd, że roszczenia z umowy i z czynu nie¬dozwolonego są niezależne od siebie, i wobec tego powstają dwa zbiegające się roszczenia. Ogólny obowiązek prawny, któ¬rego naruszenie stanowi czyn niedozwolony, nie może być po-zbawiony znaczenia przez to, że istnieje umowa, która dopiero stworzyła możliwość naruszenia dobra drugiej osoby. Według tego autora mamy zatem do czynienia ze zbiegiem roszczeń: przez zaspokojenie jednego z nich wygasa drugie w zakresie, w jakim jest zbieżne z pierwszym, poza tym jednak jedno jest niezależne od drugiego. W literaturze polskiej stanowisko takie reprezentuje W. Czachórski w pracy pt. „Zbieg odpowiedzial¬ ności..." (s. 118) oraz A. Ohanowicz w pracy pt. „Zbieg norm..." (s. 29 i n.). Pogląd ten podtrzymali obaj autorzy w opracowaniach opartych już na przepisach kodeksu cywilne¬go.8 Takie same stanowisko reprezentuje Z. Nowakowski w glo¬sie do orzeczenia Sądu Najwyższego przytoczonego w przypi¬sie 6 oraz M. Sośniak.9 Orzecznictwo problemu tego dotykało raczej ubocznie. Z nie¬których orzeczeń można by wnosić, że przyjmują one zbieg roszczeń, a nie zbieg norm prawnych. W uchwale SN z dn. 30.X.—13.XI.1954 r.10 spotykamy się ze zwrotem „W takich przypadkach zakładowi pracy przysługuje w stosunku do pra¬cownika roszczenie zarówno z art. 239 k.z., jak i z art. 134 k.z." W orzeczeniu z dn. 13.XI.1956 r., powołanym w przypisie 6, Sąd Najwyższy, mówiąc o konkurencji tytułów, przez którą rozumie zbieg norm prawnych dotyczących jednego i tego samego zdarzenia, używa również pojęcia roszczenia w liczbie mnogiej, z czego należałoby wnosić, że uznaje oddzielne rosz¬czenie z każdego z tych tytułów. Natomiast w orzeczeniu z dn. 28.IV. 1964 r.11 Sąd Najwyższy wyraża pogląd, że w omawianej w tym orzeczeniu sytuacji na¬bywca samochodu może oprzeć swoje roszczenie zarówno na odpowiedzialności kontraktowej (art. 331 § 2 w związku z art. 239 k.z.), jak i na odpowiedzialności z czynu niedozwolonego (art. 134 k.z.), wypowiada się więc za istnieniem jednego rosz¬czenia opartego na dwóch podstawach odpowiedzialności. Takie też stanowisko zajmują J. Ignatowicz i A. Stelma¬chowski,12 uznając, że przy zbiegu norm istnieje jedno roszcze¬nie, ale oparte na dwóch przesłankach prawnych. Roszczenie w znaczeniu materialnoprawnym jest to 5 uprawnienie do żądania od konkretnej osoby pewnego konkret¬nego zachowania się.13 To uprawnienie wynika z określonego stanu faktycznego i z odpowiedniej normy łączącej z danym stanem faktycznym pewne skutki. Owe skutki mogą polegać na żądaniu od konkretnej osoby różnorakiego zachowania się (dania, czynienia, nieczynienia, znoszenia, zaniechania). Z jed¬nego i tego samego stanu faktycznego uprawniony może mieć w stosunku do zobowiązanego więcej niż jedno roszczenie. Pokrzywdzony np. może w wypadku utraty zdolności do pra¬cy wywołanej rozstrojem zdrowia żądać renty, a niezależnie od tego — zadośćuczynienia za krzywdę. W tych wszystkich wypadkach mamy do czynienia z wie¬lością roszczeń, z których każde dotyczy innego zagadnienia, treścią zaś każdego z tych roszczeń jest domaganie się od zo¬bowiązanego pewnego konkretnego zachowania się, innego w wypadku każdego z tych roszczeń. Dotyczy to w szczegól¬ności wypadków, gdy jeden i ten sam stan faktyczny wywołał szkody różnego rodzaju — np. zawalenie się budynku spowo¬dowało szkodę na osobie, szkodę na mieniu, pozbawienie po¬mieszczenia itd. Nas interesuje zagadnienie innego rodzaju, mianowicie wypadek, gdy z danego stanu faktycznego wypływa roszcze¬nie (obojętne czy jedno, czy więcej), które normowane jest przez różne przepisy prawa. Zagadnienie więc zbiegu podstaw odpowiedzialności wynikającego ze zbiegu różnych przepisów, istnienia bądź nieistnienia tego zbiegu i jego skutków oce¬niać należy w stosunku do każdego poszczególnego roszcze¬nia. Można potocznie mówić, że odrębny tytuł prawny rodzi odrębne roszczenie. Istnieją jednak sytuacje, gdy odrębne ty¬tuły prawne różnymi drogami zmierzają do zaspokojenia jed¬nego i tego samego roszczenia, i tego rodzaju sytuacje wyni¬kają nie ze zbiegu roszczeń, lecz ze zbiegu przepisów. W wypadku gdy wyrządzono szkodę w takich okolicznoś¬ciach, że uzasadniają one roszczenie o jej naprawienie zarów¬no na podstawie przepisów o odpowiedzialności kontraktowej, jak i o odpowiedzialności deliktowej, chodzi o problem zaspo¬kojenia roszczenia według różnych norm prawnych, a więc 0 problem zbiegu przepisów. Z tych względów stanowisko J. Ignatowicza i A. Stelmachowskiego wydaje się słuszne. Patrz na ten temat dalej § 4 nin. rozdz.